niedziela, 30 czerwca 2013

Habent sua fata libelli - książki mają swoje losy...wielkie przenosiny Biblioteki Raczyńskich w Pyrkowie czyli "podaj cegłę...

Nowe skrzydło Biblioteki Raczyńskich budowano od lat . Niestety w niemałym trudzie. Najpierw pokonano barierę, która należała do najtrudniejszych. Część gruntu będąca własnością dawnej fundacji hrabiego Raczyńskiego pozostawała w wieczystym użytkowaniu Telekomunikacji Polskiej SA.Ponadto uważano,że miasta nie stać na tak kosztowny projekt i jego realizację.
Jednakowoż na początku XXI wieku z determinacją Biblioteki Raczyńskich i wsparciu mieszkańców Poznania został wykupiony grunt pod budowę i przekazany w wieczyste użytkowanie Bibliotece.Szlachetny Hrabia przewracał się w grobie, bo przecież to był prawdziwy gość, który za mieszkanie w swojej własności płacił miastu czynsz. A tu takie korowody.Powoli, powoli ruszyły projekty, budowa, wykończenia,
 29 czerwca w Imieniny Miasta prezydent Komorowski uroczyście otworzył podwoje nowego skrzydła Książnicy,
 a później pyrkowianie stanęli na wysokości zadania. Rozpoczęło się uroczyste przenoszenie części zbiorów z gmachu przy ulicy Św. Marcin,



do nowego skrzydła łączącego stary zabytkowy gmach stojący przy Placu Wolności
i będącego bliskim sercu każdego Poznaniaka.

 

Wyglądało to tak


i tak


Werbliści donośnie obwieszczali początek i koniec łąńcucha.A dalej było podobnie, jak w jednym ze skeczów mówił Andrzej Grabowski, podawał "łun łunemu, łun łunemu, łun łunemu" i tak dalej. Zajęło to
przenoszenie 2 godziny, po których w 20 osobowych grupach można było zwiedzać nową Bibliotekę.
Wnętrze robi imponujące wrażenie. Pachnie świeżością, czystością. Ma wszystkie możliwe pomoce multimedialne i ogromny księgozbiór. Zresztą Biblioteka Raczyńskich należy do najlepszych w Polsce.


To wyjatkowy prezent na Imieniny Miasta. Uroczystość była imponująca i przede wszystkim wzruszająca Niemal 40 lat temu przekroczyłam progi tej instytucji jako pracownik.Różnie potoczyły się moje losy, ale książki i Biblioteka to oprócz muzyki klasycznej moje wielkie miłości .




FINIS CORONAT OPUS 

Pozdrawiam wszystkich miłośników książek, szperaczy, moli książkowych . i tych , którzy wraz ze mną i ÓCŚ przenosili te skarby...

IBI THESAURUS TUUS, UBI COR TUUM

http://na-scenie.blog.onet.pl/ Biblioteki

44 komentarze:

  1. Klik dobry:)
    Fajne to przenoszenie "łun łunemu, łun łunemu, łun łunemu".

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak uważam chociaż niektóre książki były ciężkie. Pozdrowienia....

      Usuń
  2. Spotkałem się z przeprowadzką biblioteki na zasadzie wypożyczenia każdemu chętnemu użytkownikowi po pięć kilo książek dowolnych, byle odniósł już na adres nowy, co zredukowało rzecz do regałów i jakiej trzeciej części zasobów, aliści koncept Pyrkowian bije wszystko na głowę! :) Zwłaszcza jeśli idzie o to, by ludzi zintegrować i by, co xięgi kochają, ujrzeli jak wielu ich jest i jakaż w nich moc...:) Chapeau bas!:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Oficyjerze, wielka mi przyjemność sprawiłeś tym komentarzem. Dziękuję i pozdrawiam goraco....

      Usuń
  3. ja też mam swoją Książnicę Pomorską, do której jednak nie nosiłam ksiąg, ponieważ mnie wtedy jeszcze nie było, a powstała ona 1905 roku. Tak sobie pomyślałam Andante, że chyba się tam przeprowadzisz... :))

    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone , ze będziesz miała szanse kiedy nastapi przebudowa. Pozdrawiam...

      Usuń
  4. Piękny gmach, a pomysł z łańcuszkiem cudowny. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gmach istne cudo . Wzorowany na Luwrze...

      Usuń
  5. Też lubię takich ludzi. I to płci obojga. Chociaż jestem hetero :)
    Nie jest łatwo dotrzeć do takich ludzi bo są skromni.
    Dzięki za wizytę :)

    Fajny fotoreportaż. Nie słyszałem o tym w mediach. Przenoszenie książek w łańcuchu ludzi przypomina mi odgruzowywanie Warszawy. Wtedy u nas cegły się tak przenosiło:)Fajnie to wygląda ale i jest praktyczne i tanie. Gratuluję pomysłu.
    Plusem blogów regionalnych jest to, że się więcej dowiadujemy co się dzieje w środowiskach lokalnych.
    Bo z mediów się tego nie dowiemy.
    Dziękuje
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat na ten temat były w mediach ogólnopolskich wzmianki. Jednak wśród zalewu wszelkich informacji, a szczególnie politycznych mogły umknąć uwadze. Pozdrawiam...

      Usuń
  6. Co za wspaniały pomysł, gratuluję temu (tej), który na to wpadł oraz tym, którzy wzięli udział w tej inicjatywie.
    Nowy gmach niczego sobie ;-) Serdeczne moje;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak uważam i budujący był widok takiego zbratania.Pozdarwiam...

      Usuń
  7. Oglądała urywki transmisji w telewizji, widziałam też "un unemu...". To pięknie, że jeszcze ktoś w naszej Polsce pamięta o kulturze, czytelnictwie, dba o zbiory i rozwój bibliotek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tak uważam i bardzo mnie to cieszy....

      Usuń
  8. Bardzo szlachetna i widowiskowa akcja. Nieważne, ile książek przenieśliście, ważne, że przypomnieliście poznaniakom, że mają wspaniałą bibliotekę, z której powinni korzystać.
    P.S. A co Cię tak wzięło na łacinę?
    Pozdrawiam po burzy.

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas tez z lekka grzmiało. W zasadzie biegle znam łacinę kuchenną , ale od czasu do czasu przypominają mi się łacińskie sentencje...Pozdrowienia....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś Ci wytłumaczę, co naprawdę znaczy łacina kuchenna, bo Ty chyba masz na myśli słowa, które niedawno wypowiadał kandydat PiS-u na prezydenta Elbląga.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Jest kia znaczeń tego określenia . Łacina mnichów , wulgaryzmy itd....

      Usuń
    3. Kia to marka samochodów i nie ma niczego wspólnego z łaciną.
      Ale jestem wredna, no nie?
      Kiedy napiszesz nowy post?
      Uściski wieczorową porą, choć na dworze jeszcze jasno i świeci słoneczko.

      Usuń
    4. Nie wiem dlaczego wyszła mi ta kia . Pewnie sadziłam bez pole jak ten zając. Bóg raczy wiedzieć kiedy napisze nowy post...

      Usuń
  10. hmmm, chyba tylko niezbyt cenne woluminy przenoszono metodą "podaj cegłę"? aż ciarki mnie przechodzą co by zostało z tych cennych po przenosinach. takie skrzywienie prawie zawodowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki były opakowane w papier , przewiązane sznurkiem. Ryzykować raczej nie było warto. Pozdrawiam serdecznie....

      Usuń
  11. Wspaniały gmach i niezwykła przeprowadzka! Kiedyś w młodości bardzo często zaglądałam do Biblioteki Raczyńskich. Zdarzało mi się posiedzieć nawet kilka godzin w czytelni, czytając coś dla przyjemności. Lubiłam bardzo atmosferę tego miejsca. Cieszę się, że Biblioteka doczekała się tak pięknego nowego budynku. Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budynek jest przestronny i nowoczesny. Zupełnie inny niz ten, który pan Hrabia wybudował. Pozdrowienia...

      Usuń
  12. Piękna akcja!!! Gratuluję wszystkim Pyrkowianom. I czapeczkę z główki zdejmuję :-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały post, fantastyczna akcja, powinniśmy robić co tylko można by zachęcać dzieciaki do sięgania po książki:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję . Tez mi sie podoba taka idea...

      Usuń
  14. Wspaniała akcja przenoszenia książek. Ciekawe czy kiedyś moja wnuczka przestanie czytać za karę? Chłopaki są jeszcze na etapie chętnego słuchania gdy ktoś czyta. Pażywiom, uwidzim.)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie młodzież czyta co musi , ale znam też takich, którzy połykają książki. Pozdrawiam....

      Usuń
  15. Ciekawa akcja. Mam nadzieję, że nic "po drodze" nie zginęło ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslę , ze nic nie zginęło. Zresztą książki owiniete były w szary papier i przewiązane sznurkiem....Serdeczności....

      Usuń
  16. Dziękuję. Coś ja dość późno ta Chorwację zauważyłem:) Ale postaramy się nadrobić.
    Tak jest postacią historyczną. Tylko jak uczyć młodzież co jest dobrym a co złym? Co jest dobrem a co złem?
    Kto jest bohaterem a kto nie?
    I tu jest problem.


    Twój post już komentowałem. Ale dodam że ten sposób transportu ludzkimi rękami w łańcuszku jest bardzo super i mimo rozwoju techniki bardzo wydajny i tani.
    I za rzadko wykorzystywany.
    Wymądrzył się Vojtek ze STOLYCY :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wojtku, mas racje w każdym przypadku , co do Generała równię , ale jego oceni historia. Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju , jak mówią. Jedno jest pewne , że oprócz prymasa zajmował wszystkie możliwe szczytowe stanowiska w Polsce. Pozdrawiam....

      Usuń
  17. O, widzę, że trafiłam na swego.
    Tudzież mola książkowego i miłośniczkę woluminów.

    Pozdrawiam, zostawiając ślad, serdeczności, JoAnna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja równiez pozdrawiam jest mi miło goscic bratnią dusze..

      Usuń
  18. Ważne jest to, Andante, że wielu miało konkretną książkę w ręce. W europejskiej Pyrlandii powiało optymizmem, mało, przykładem, dla zbłakanych maluczkich!
    Piękna to akcja i budująca!
    ściskam niezmiennie i niepoprawnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według ostatnich badań 60 % naszych rodaków nie przeczytało w tym roku ani jednej ksiażki...Pozdrawiam...

      Usuń
  19. Biblioteki znikają z naszych krajobrazów. Tym przynoszą smutek, a u Ciebie pojawiła się radość. Super sprawa!
    Nie raz byłam przerażona, kiedy w Kraju słyszałam, że Polacy nie czytają. Nie mogłam tego zrozumieć, gdyż na północnoamerykańskim rynku w księgarniach wciąż są kolejki. Czyta masa ludzi.
    Dlaczego jest inaczej?
    Pozdrawiam książkowo
    Liliana
    http://owocdecyzji.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana Lilko, to smutne , że w badaniach wyszło , że 60 % społeczeństwa ani jednej książki nie przeczytało. Tym bardziej cieszy , że tam u Was wygląda inaczej. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja z innej beczki, co u Ciebie słychać, rzadko bywasz, wszystko dobrze ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam nad polskim morzem z moimi Cudami. Generalnie jakoś leci. Pozdrawiam....

      Usuń
  22. Naprawdę wyjątkowy prezent! Cieszy, choć jestem z innego miasta. Bibliotek nie powinno zabraknąć, obyśmy tylko chcieli czytać.
    Pozdrawiam serdecznie*

    OdpowiedzUsuń
  23. andante, co u ciebie? gdzie się podziewasz?

    OdpowiedzUsuń