poniedziałek, 29 października 2012

Na Pęksowym Brzyzku...


Ojczyzna to ziemia i groby
Narody tracąc pamięć
tracą życie - pisał Norwid...
Zakopane pamięta ... ten cytat umieszczono na Pęksowym Brzyzku.

Zabytkowy cmentarz przy ulicy Kościeliskiej opatrzony jest takim właśnie napisem.
A jest to wyjątkowe miejsce w tej części naszego kraju.
Cmentarz powstał w połowie XIX wieku i utrzymany jest w kolorycie góralskim.
W zatłoczonym w tej części Zakopanego miejscu , jest to wyjątkowa enklawa spokoju . Cmentarz jest niewielki i nie robi zupełnie wrażenia Cmentarza Zasłużonych jakim w istocie jest..
Historycy , szperacze, pasjonaci pamiętają zapewne nazwiska pochowanych tam ludzi.
Większość z nich ma nagrobki w charakterystycznym zakopiańskim stylu. Niepowtarzalnym gdziekolwiek
indziej.


Tamże pochowano między innymi  Kornela Makuszyńskiego pisarza , którego książki wzruszają do dziś . Kilka z nich sfilmowano. Grób pisarza ozdobiony jest tarczami szkolnymi uczniów z całej Polski.  Leży tam Tytus Chałubiński - lekarz przyrodnik, wielki entuzjasta Zakopanego.
Władysław Hasior, malarz , rzeźbiarz , artysta ma wyjątkowo ciekawy nagrobek.Podobnie architekt i rzeźbiarz Karol Stryjeński typowy góralski drewniany.
Góry i miasto ukochali poeci tacy jak piewca Podhala Władysław Orkan i Kazimierz Przerwa Tetmajer > Na Pęksowym Brzyzku śpią snem wiecznym.

 Mało kto pamięta , że na tym cmentarzu spoczywają Bronisława i Kazimierz Dłuscy . Bronisława była
siostrą Marii Skłodowskiej Curie. Z mężem pracowała przez wiele lat w Zakopanem , gdzie stworzyli sanatorium w którym leczono gruźlicę.
Cmentarz, jeśli można tak powiedzieć, ma nieopisany urok. Jest jednym wielkim dziełem sztuki .
Tym niemniej jednak wyczuwa się smutek przemijania, nieuchronnego odejścia , za czym  niewielu tęskni i większość nie chce pogodzić się  z tym .Większości bowiem, podoba się przygoda, dana nam tylko raz, która nazywa się życiem .

 A mnie przypomina się poniższy tekst. Nie znam  autora , ale uważam , że jest po prostu wzruszajacy:

"Kiedy opuszczam bramy cmentarza ,
 zmarłe dusze żegnam powoli ,
nie proszę Boga o życie , ale mam nadzieję,
że za rok Światełko mi jeszcze zapalić pozwoli ".


Zdjęcia z Internetu...




72 komentarze:

  1. Byłem tam... tak wiele lat temu... I - wybacz, gdybym uraził Twoje, Serenissima, uczucia religijne - pomyślałem, że wolałbym [gdyby istniało jakieś niebo-piekło] być "wtedy" związany na zawsze z takim urokliwym cmentarzem,krzewem, drzewem, kamieniem... niż zawodzić całą wieczność Alleluja [jak mi to zagwarantował pewien ksiądz-kolędownik] w jakimś niebiańskim zadupiu...
    POZDRAWIAM DŁUGOWIECZNIE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja wiem czy tez chciałabym wznosić przez wieczność choćby najpiękniejsze pienia? Mam nadzieje , ze po drugiej stronie też sa różne kółka zainteresowań. Pozdrawiam serdecznie Królu i Panie.

      Usuń
  2. w zakopanem byłam dwa razy w życiu i to w kwiecie wieku. nie pamiętam tego cmentarza. wiem, ze jest, ale nie znam go. zresztą zakopanie jest zbyt tłumne dla mnie. ja lubie spokój. no a teraz góry zupełnie odpadają...usciski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cmentarz dla przybysza nie znającego Zakopanego jest trudny do odnalezienia. Znajduje się bowiem pośród zabudowań..Pozdrawiam w środku nocy...

      Usuń
  3. Odwiedzam to miejsce zawsze ilekroć jestem pod Tatrami. Jest wyjątkowo piękne. I "mieszka" tam wiele bliskich mi z wielu względów osób...
    Mam teraz nieco inny wygląd bloga, więc nie zdziw się gdybyś zajrzała.
    Pozdrawiam w środku nocy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już byłam czytałam o pamięci , ale mam kurnaolek problem z zamieszczeniem komentarza. Pozdrawiam..

      Usuń
  4. Klik dobry:)
    Dokładnie ta opisałaś, Andante, ten cmentarz, jak ja go widziałam i zapamiętałam.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Teks nieznanego autora namawia do zatrzymania się.
    Gdy będę w okolicach na pewno tam zawitam.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy lat temu czterdzieści prawie żyłem i pracowałem na Orawie, to często odwiedzałem Zakopane (na cmentarz ten też trafiłem), Bukowinę, Kościelisko i Małe Ciche... Piękne strony!
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że sa to piękne strony... Pozdrawiam

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię odwiedzać stare miejsca na cmentarzach, bo tworzą historię. Dziś pamiętamy o tych, którzy kiedyś byli z nami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ma racje Norwid pisząc o grobach i ludziach , że to Ojczyzna...Serdecznosci...

      Usuń
  9. Cmentarz to jedyna pamiątka, która po nas zostanie, dla potomnych i dzieci, a czas tak szybko leci ...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to smutna prawda, ale jest też symbolem . Naszych zmarłych nie ma nigdzie więc ten symbol trzeba pielęgnować..

      Usuń
    2. Nasze pokolenie pamięta, a dzieciom trzeba wpajać, uczyć je od maleńkości, żeby pamiętały o zmarłych mogiłach. W tych mogiłach jest przecież pochowana historia ludzi, których już pomiędzy nami brak ...
      Każdy z nas ma przecież swoją historię.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Myślę, ze większość to robi. Bo to jest bardzo ważne...

      Usuń
    4. Większa większość, czy mniejsza większość?
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    5. Chyba jednak ta większosć...

      Usuń
    6. No to niech już będzie ta większość :))
      Zapraszam Cię po odbiór nominacji na mój blog.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    7. "Maćku drogi, daj mi sera na pierogi ... ", zapraszam moja droga w moje skromne progi, na ... pierogi!
      Pozdrawiam serdecznie.
      http://babuni-blog49.blog.onet.pl/

      Usuń
  10. Cmentarze to miejsca takie inne, takie jakby z innego świata nie pasujące do naszej szalonej, zabieganej codzienności. Są cichsze, zimne i brutalnie przypominają nam o prawie, że ci co tam leżę byli kiedyś na naszym miejscu, zaś my wszyscy pewnego dnia będziemy tam gdzie oni. I chyba dlatego tak nas przerażają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję . Twoja dojrzałość jest wyjatkowa.

      Usuń
    2. To ja dziękuję i się zaczerwienię. To dziwne, ale cmentarz niesie też dla mnie nadzieję, że to co złe przeminie.

      Usuń
    3. Ja tez ciągle a to czekam, że zło ,które jest silniejsze i aktywniejsze w końcu zostanie pokonane..
      Zwłaszcza , że "wstyd mi za tych
      co wstydu nie mają,
      zapomnieli , że u kresu groby nas zrównają".

      Usuń
  11. Cmentarz to dla mnie szczególny... Tamże jest Mistrz mój, profesor Wacław Felczak pochowanym i to w trakcie Jegoż pogrzebu, w mojej między inszemi przytomności, przemawiający nad Przyjaciela swego otwartą mogiłą, Stanisław Marusarz był pomarł, bo serce wzruszenia nie wytrzymało...:(( A zwiedzających napomnieć potrzeba, że cmentarza o 17-tej wieczornej zamykają godzinie i jak kto się zaduma niebacznie jako się nam z Panią_Mego_Serca zdarzyło, to go i na cmentarzu zamkną... Szczęście, że murku niewysokiego idzie sforsować nie nadto wielgą ekwilibrystyką...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , to zajście widziałam przed laty w Tiwi. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  12. Basiu dziękuje za przybliżenie mi tego cmentarza, nawet nie wiedziałam ilu tam znakomitych Polaków leży a tyle razy byłam w Zakopanem. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie malutkie cmentarze, takie jak na Pęksowym Brzysku, mają swój urok. Molochy mnie przerażają.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas największym jest cmentarz na Miłostowie. Ale słyszałam , ze Szczeciński jest największy w Europie. Serdeczności...

      Usuń
    2. Kiedyś na jednym z blogów czytałam o cmentarzu w Szczecinie. Faktycznie, potężny. U nas są dwa cmentarze, na małym spoczywa rodzina mojego męża.
      Życzę miłego dnia.

      Usuń
    3. Jaga jeśli dobrze pamietam tez o tym wspominałą..

      Usuń
    4. Dobrze, dobrze pamiętasz moja droga, bo to zapewne u mnie Anulka o tym cmentarzu czytała ...
      Serdeczności zostawiam.

      http://babuni-blog49.blog.onet.pl/

      Usuń
  14. To prawda,każdy cmentarz ma swoją magię ale ten jest szczególny!Historia mówi,że kiedy Zakopane nawiedziła epidemia cholery to jako grabarz zgłosił się bo chętnych nie było Klimek Bachleda a p.PĘKSA wyznaczył brzeg swojego pola na te pochówki i taki jest początek...Klimek Bachleda -cudowna postać oddany wszystkim a jakby zapomniany -dzięki ,że o tym wspomniałaś .Chwila temu sprzyja ,by zadumać się nad KLIMKIEM i jak bardzo zmieniło nam się życie -pozdrawiam ciepło w ten czas zadumy- Eliza.F

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj.mało jest takich ludzi , którzy coś robią bezinteresownie. Klimek Bachleda i pan Jan Pęksa do takich należ. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mojej córze 3 dni temu w końcu udało się dostać na zabytkowy żydowski cmentarz we Wrocławiu. Przywiezie piękne zdjęcia zapewne z tej wycieczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam , że jest wyjątkowy. Byłam kiedyś na bardzo zaniedbanym i zapomnianym cmentarzu żydowskim w Krynicy . Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Fotki stamtąd będzie można zobaczyć w przyszłym tygodniu na blogu córy www.photoblog.pl/peri

      Usuń
    3. Oczywiście,że zaraz zobacze ten kirkut. Pozdrawiam...

      Usuń
  17. Dziękuję za wizytę.
    Wiesz właśnie chciałem to napisać, że ludzie głęboko wierzący w Boga mniej się śmierci boją........
    Ale dziwnie ja w tym dniu o śmierci wcale nie myślę.

    Nie raz byłem w Zakopanem także i na tym cmentarzu.
    Przepięknie miejsca, oaza spokoju, zadumy i myśli......
    Dzięki za fotki.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta głęboka wiara pomaga pogodzić się z nieuchronną śmiercią...

      Usuń
  18. Byłam tam. Ładnych parę lat wstecz. Pięknie opisałaś to miejsce.

    Serdeczności, Andante

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze na mnie robi wrażenie. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja myślę, że atmosferę przemijania i nieuchronnego odejścia z tego świata wyczuwa się na każdym cmentarz, nie tylko na Pęksowym Brzózku...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda , ale ten jawi mi sie jako wyjątkowy. Czasem zdaje mi sie , że słyszę geśliczki Sabały...

      Usuń
  21. Mało kto pamięta, dziś - prawdziwe wzruszenia zastępują akademie ku czci - taka pamięć, jakiej nauczyła mnie moja babcia, jest już demode...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akademie ku czci ? Zależy czego lub kogo..

      Usuń
  22. Znam ten cmentarz zakopiański na Starych Krzeptówkach. Buziaki kochanie.

    OdpowiedzUsuń
  23. wyróznienie czeka. może wreszcie coś napiszesz??? buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana kiepsko mi idzie. Tematów brak. Ale postaram się...

      Usuń
  24. Znów nie mogę znaleźć swojego komentarza:(
    Pozdrowienia ślę

    OdpowiedzUsuń
  25. Niczego nie usuwałam .Nie wiem co sie mogło stać...

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja jestem dumna, że moja wnuczka w sobotę, sama wzięła flagę i zawiesiła na domu. Niby nic wielkiego, bo wiedziała gdzie przechowywana jest flaga no i niezbyt wielki wysiłek wtyknąć w uchwyt, ale .... no jestem dumna i tyle.))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu ma dziecko świadomość przynależności narodowej i to jest najważniejsze.

      Usuń
  27. Tak przykre. Co zrobić. W Warszawie centrum polityki. A to wszystko jest związane z polityką. I to z polityką w bardzo złym i niebezpiecznym gatunku.
    Dlatego Krakusi lubią piosenkę: "nie przenoście nam stolicy do Krakowa" :)



    Twój wpis już komentowałem. Tęskno mi na Podhale...
    Nad Morskie Oko, nad Dunajec......
    Pozdrawiam ze 100 licy
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  28. Wcale się Tobie nie dziwię . politykę nalezy omijać szerokim łukiem...

    OdpowiedzUsuń
  29. Pozdrawiam cieplutko w słoneczny dzień. Mnie boli głowa, bo ciśnienie strasznie wysokie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jeszcze mgła ale juz powoli chmury przepuszczają pojedyńcze promieni...

      Usuń
  30. Gdzie ten Jagiełło, co to pod Grunwaldem zadał bobu Krzyżakom?!
    Ty wiesz, o co mi chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja lubię stare cmentarze, z historią. W tym roku Powązki odwiedziłam i nogi tam schodziłam, bo miejsce to spoczynku znanych i cenionych. A zakopiański cmentarz odnajdę, gdy tylko znowu tam dojadę;-))Serdeczności ze 'stolycy';-)

    OdpowiedzUsuń
  32. I słusznie. Nie będziesz miała trudnośći bowiem lezy w centrum . Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  33. Rowery jak najbardziej popieram. Chciałbym, żeby ich było tyle ile w Amsterdamie i żeby tak ważne były jak w Holandii.I zdrowiej i taniej na idące niełatwe czasy:)
    Pozdrawiam jak zwykle.
    Vojtek

    Ps. Coś zastój u Ciebie?????????
    Jeszcze raz pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj o Amsterdam u nas trudno. Również pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń