niedziela, 18 listopada 2012

Jogajła i słowiki ...


Jogajła, litewskie imię załozyciela dynastii Jagiellonów, uchodził w przesłaniach historyków za 
nieokrzesanego dzikusa z litewskich borów.
Teraz tu i ówdzie ukazują się głosy podważające te opinie.
Owszem, niektórzy utrzymują, że nie potrafił czytać i pisać  i nie był przesadnie rozmowny, ale
był mimo wszystko człowiekiem ciekawym .
Miał swoje nawyki, które nie były charakterystyczne dla czasów, w których dane mu było żyć.
Wiele czasu spędzał w łaźni i toalecie, co wykorzystywali ci, którzy mieli do niego interes .
Był wtedy bardzo przystępny i kontaktowy.Udało się wiele załatwić.
Uważano go też za bigota, co jest charakterystyczne dla wielu przechrztów., Kilka razy dziennie brał udział w mszach świętych, przyjmował sakramenty, modlił się bardzo często.

Lubił wysypiać się,  nie przepadał za jabłkami..Wolał gruszki.
Jagiełło był żonaty cztery razy. Małżeństwo z Jadwigą skończyło się bardzo wcześnie śmiercią królowej i ich dziecka.

Żony, wg zapisów historycznych, nie były wierne królowi. Ostatnia z nich Sonka obdarzyła go czterema synami, ale komentowano, że byli nimi tylko z nazwiska.

Jagiełło jako protoplasta potężnej dynastii patronuje jednemu z najstarszych uniwersytetów w Europie. A bracia Litwini uważają go za zdrajcę interesów własnego narodu.
 Oddawał się często swoim ulubionym zajęciom. Do nich należało słuchanie śpiewu słowików.
Upojony ich koncertem przeziębił się i w wyniku komplikacji zmarł.


O Jagielle , jego dokonaniach , a przede wszystkim Wiktorii Grunwaldzkiej można by pisać tomy.
Zresztą one  już powstały i nadal powstają .
Ja dotknęłam jedynie tematu, bowiem takie i inne zagadnienia poruszamy na zajęciach w Akademii Trzeciego Wieku.

Wykładowca o wielkiej swadzie ukrasza te wykłady wieloma dykteryjkami. Robi to w sposób bardzo ciekawy, jak przystało na Mistrza Mowy Polskiej, Sławomira Pietrasa.

73 komentarze:

  1. Hej!
    Piękny skrót historyczny zrobiłaś z Królem Jagiełlo!
    Warto sobie to przypomnieć ze szkoły. Bo w nawale informacji zapominamy, nie znamy naszej Historii.
    Bardzo Ciekawie i przystępnie napisane. Gratuluję. Bardzo ważna jest przystępność.
    To Ci sie bardzo udało.
    Życzę dobrego poniedziałku
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet wielce zapiekły nacjonalizm ze zwykłej głupoty nie tłomaczy... Przecie gdyby Jogajła na tamten czas do Unijej naszej z Litwą nie przyprowadził, to Litwy by dziś nie było! Nawet jeśliby z krzyżactwem jakiem cudem starcia przetrwała, to już najpewniej nie Tatarom na froncie wtórem, a już z pewnością nie Moskwie dwa stulecia później... I nie byłoby może już w XX wieku ani wskrzeszać czego, ani komu...
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O , to jest odpowiedź właściwa historykowi z prawdziwego zdarzenia.

      Usuń
  3. DZIĘKI ZA PRZYPOMNIENIE , TAK ZWIĘŹLE I NA TEMAT. JA TEŻ LUBIĘ GRUSZKI I NIE TYLKO POZDRAWIAM CIEPLUTKO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gruszki ja,ja . Ale zawierają okrutną dla xcukrzyka ilość cukru...

      Usuń
  4. Chociaż też mam litewskie korzenie, to nade wszystko uwielbiam jabłka.-;)))))
    Jagiełło to chyba jedyny władca, którego z wielką sympatią i bez problemu uczniowie zapamiętują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam Cię , że niewiele p nim wiedzą. Zwłaszcza ci nam współcześni poza tym , że dowodził w Bitwie pod Grunwaldem...

      Usuń
  5. Wiesz,że myslałam by zapisać się u nas na podobny uniwersytet:)Paczucha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Ja już chodzę trzeci tok.Głównie dla rozmów na temat..

      Usuń
  6. jeszcze w zeszłym roku, na początku zamierzałam zapisać się na uniwersytet. no, ale stało się to co sie stało, potem wyjechałam i teraz ty jesteś moim wykładowcą! czyli prawie jak sławomir pietras. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dzieli nas pewien szczegół . Różnica płci... Pozdrawiam..

      Usuń
  7. Klik dobry:)
    To tak, jak ja. Też wysypiam się i nie przepadam za jabłkami. Zdecydowanie wolę gruszki. Może jestem z Jagiellonów?;)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone.Zawieruch wojenne zniszczyły wiele ksiąg państwowych i kościelnych...

      Usuń
  8. "Dzikus" Jagiełło? - No to zapraszam do Lublina "na Zamek" - jak my tam mawiamy... Czekają na zwiedzających freski w stylu bizantyjsko-prawosławnym bliskie sercu tego "dzikusa". A co zostałoby z testamentu Jadwigi - precjoza na odnowienie Alma Mater - gdyby nie dobra wola "analfabety"? Nota bene - ostatnim analfabetą Jagiellonem był ... Kazimierz Jagiellończyk [bynajmniej nie dzikus przecież]... Był WŁADYSŁAW zbyt hojny i delikatny wobec możnych - fatalna postawa rządzącego.A postawa Litwinów? - Żenujący i zakompleksiony narodzik skazany wtedy na likwidację przez Historię, a uratowany przed samolikwidacją przez "zdrajcę" JOgajłłę. POZDRAWIAM...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No włąśnie. Ale niestety niektórzy o swoich łaskawcach zwykli nie pamiętać...

      Usuń
  9. P.S. Serenissima... Jakieś małe i żółte ścierwo o wyglądzie kaczora skrzyżowanego z pingwinem łazi po ekranie na Twoim blogu i złośliwie zasłania miejsce przeznaczone do pisania... Zlikwiduj, proszę, bo dojdzie do katastrofy i... co? Powoływać Komisję???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najjaśniejszy Panie , daruj mu . On nie winowaty. Ja dostałam go w prezencie i dalipan nie umiem wycofać , ale on sobie i tak idzie . Długo nie siedzi. Pozdrawiam...

      Usuń
  10. Jogaiła miał bowiem paskudny, pogański zwyczaj łażenia nocą po lesie, słuchania ptaszków i nie wycierania nóg po przyjściu do domu. Podczas takiego spacerku zaziębił się i umarł, choć niektórzy powiadają, że nadal stoi w borze za drzewem i czeka, aż przylezie ten skubany Długosz, a wtedy zasunie temu psu z dyńki...
    Piękna legenda. Ale i tak wszyscy wiemy, że ostatni raz widziano go w Narodowym Banku Polskim, gdy robił sobie zdjęcie na banknoty. Potem poszedł na dziewczynki i słuch o nim zaginął (z Nonsensopedii)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jest jak napisałes Sztukmistrzu...

      Usuń
  11. Kiedyś czytałam książkę "Cztery panie Jagiełłowe" oraz Kraszewskiego "Sonka" o ostatniej żonie Jagiełły, matce jego synów.
    Podejrzewam, że przeziębienie się przez słuchanie słowików to zwykły wymysł. Pan Pietras chyba cokolwiek zmyślał, powtarzając plotki.
    P.S. Widzisz, jak Cię pogonić, to potrafisz napisać nowy post.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaś tam pan Dyrektor nic nie zełgał. Różne źródła o tym wspominają. Inna rzecz , że kto tam po 600 latach wie na pewno.A Sonka miała podobno byc ekstra kobitka...

      Usuń
    2. Sonka była młodą, hożą dziewoją, więc nie dziw, że urodziła mu trzech synów (jeden z nich żył niespełna rok). Czy jako królowa miała okazję zdradzać męża? Wątpię, bo przecież była pod ciągłym ostrzałem spojrzeń dworzan.
      Na temat tych słowików czytałam jakiś artykuł, w którym nazwano to absurdem.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Po tylu latach wszystkie doniesienia mozna nazwać absurdalnymi. Wiadomo - Bitwa posd Grunwaldem absurdem nie była "Sie trzym"

      Usuń
    4. Dajmy już spokój tym słowikom, bo jeśli do kogoś przyczepi się jakąś łatkę, to wlecze się za nim przez stulecia. Niemniej Jagiełło wielkim królem był!

      Usuń
    5. Z całą pewnością był i zyciorys też miała nieposledni...

      Usuń
    6. "Miała"? To Jagiełło była kobietą? Łomatko!

      Usuń
    7. Skoro Kopernik była ... Wszystko może się zdarzyć...

      Usuń
    8. To powinna być Jagiełła a nie Jagiełło;)

      Usuń
    9. Możemy dowiedzieć się jeszcze wielu rzeczy...

      Usuń
  12. O tym władcy wiem chyba najwięcej. Czytałam sporo książek. Co do Jadwigi, to w książce "Mity, legendy, klątwy", opisane jest otwarcie jej trumny na Wawelu, a biel sarkofagu Jadwigi, przyciąga mnie za każdym razem, jak jestem w Katedrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ta biel jest autentycznie dziwicza... Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
    2. A propos dziewiczej bieli, miłe Panie...
      Wiersz mego ulubionego Andrzeja Waligórskiego:

      POMYŁKA

      W roku tysiąc czterysta dwudziestym i siódmym
      Stała się rzecz paskudna i wielce niemiła -
      Kneź Witold, zdyszany, spocony i brudny
      Wpadł i rzeki do Jagiełły: - Żona cię zdradziła!

      Była to czwarta żona (trzy już król pochował)
      - Księżna Zofia Holszańska, w skrócie Sonką zwana;.....
      Siedemdziesięciosześcioletni król skoczył do pował
      I krzyknął: - Łapać tego, tfy erotomana!

      Zaraz wieść się rozeszła, że stary się piekli,
      I naród się dowiedział i przeraził szczerze
      Poczem - tej samej nocy - precz z Polski uciekli
      Trzej bardzo szanowani i dzielni rycerze.

      Pierwszy - Jan z Koniecpola umknął w samych gaciach,
      Ażeby za granicą ukryć się u cioci,
      A tuż za nim w panice zwiewali dwaj bracia -
      Nierozłączni Dobiesław i Piotr ze Szczekocin.

      Inni zaś nie zdążyli. Wpadł Hincza z Rogowa,
      Wpadł młodziutki Jan Kraska i Wawrzek Zaremba,
      Wreszcie został schwytany rycerz Piotr z Kurowa,
      Gdy, nieświadom niczego, dłubał mieczem w zębach.

      Drżeli w lochu, czekając aż ich kał obedrze
      Ze skóry, lub powsadza ich na kołki w płocie,
      Gdy wtem królowa Sonka przysięgła w katedrze
      Że jest taką niewinną jak malutkie kocię.

      Jagiełło się rozjaśnił, wypuścił ich z ciurmy,
      Żonę na przeprosiny buchnął dwakroć w mankiet,
      Spostponował Witolda, krzycząc: - Oż ty, durny!
      A niedoszłych wisielców zaprosił na bankiet.

      Że zaś już był wiekowy (jak się wyżej rzekło)
      Więc puchar wychyliwszy, zdrzemnął się nad michą.
      Wówczas królowa rzekła: - No, to się upiekło...
      Na co oni jęknęli:
      -Sza! Będziesz ty cicho???!!!!

      Miłych rozmyślań...

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o Jadwigę to długo wzdychała ponoć do Wilhelma Habsburga , z którym była jak wiadomo zaręczona przed ślubem z Jogajłłą.

      Usuń
    4. Dziwiłabym się, gdyby nie wzdychała. Przecież nie ma nic gorszego dla młódki, jak stary mąż.

      Usuń
    5. Właśnie. I potem są różne dramaty , zdrady ...

      Usuń
    6. Ten staruch nie był zbyt cnotliwy, a Jadwiga miała z nim niełatwe życie.Pozdrawiam.

      Usuń
    7. Ale ona wzdychała do Wilhelma...

      Usuń
  13. Akurat jestem w temacie i też dopowiem co nieco. Już sam wielki Długosz pisał w swoich kronikach, kreśląc portret króla Władysława Jagiełły:
    "Po jedzeniu kładł się zwykle i oddawał spoczynkowi. Sypiał długo, a wstawszy z łóżka szedł prosto do wychodka, gdzie długo także wysiadując wiele czynności układał lub załatwiał, a nigdy nie był przystępniejszym i łatwiejszym jak wtedy ... " Myślę, że właśnie stąd wzięło się powiedzenie - gdzie idziesz? "Tam gdzie król piechotą chodzi".

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy historycy uwazaja , że Długosz nie był łaskawy dla Jagiełly...

      Usuń
    2. Łaskawy...niełaskawy... Pisał, że król nie używał innego napoju prócz wody i że nadużywał piwa i wina. MOŻE JEDNAK WTEDY WODA BYŁA...MOCNIEJSZA?

      Usuń
    3. Bo kiedyś wszystko było mocniejsze a przy tym xdrowe. Dzisiaj to nawet woda niezdrowa, którą pijamy, trza ją filtrować i jeszcze raz filtrować, a w filtrze potem powstaje taka czarna smolina - okropność. Co za czasy ...
      Wracając do Długosza to niekoniecznie musiał go lubić, żeby o nim pisać :)

      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    4. Jasna sprawa ,ale mógł pewne rzeczy pomijać...

      Usuń
  14. Cieszę się ,że jest nowy wpis .Codziennie zaglądam do Ciebie rano przy kawie i nic poprzedniego dnia nie było ,rankiem też i nagle kuknęłam bo dostałam sms i tak przy okazji zerknełam co u Ciebie ? Temat wspaniały ,pozwole sobie na niego jutro .Pozdrawiam serdecznie ...Eliza.F

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie i dziękuję za miłe słowa...

      Usuń
  15. Jak zwykle u ciebie poduczyłam się historii. Bardzo ciekawy wpis, ale kiedy przeczytałam,
    "lubił się wyspać, nie przepadał za jabłkami" i że "wiele czasu spędzał w łaźni" po czym był bardzo przystępny i kontaktowy, uśmiechnęłam się pod nosem - polubiłam go.
    Choć inne czasy mam z Jogajłą wiele wspólnego.
    Pozdrawiam serdecznie
    Liliana
    http://owocdecyzji.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo w opiniach przedstawiany był czesto jako dzikus z Litwy...Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Dziękuję za wizytę. To już komentowałem. Tak się przystępnie przypomina historię.
    Życzę Ci środków na podróże marzeń.
    Pozdrawiam Vojtek szukający właśnie tych środków:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na wszelki wypadek nie dziekuję , bo jestem przesądna. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zapamiętałam z lekcji historii "Jagiełło był mężem króla Polski" (chodziło o to, że Jadwiga była królem). Sama o tym królu za wiele nie wiem, więc chętnie coś u Ciebie doczytam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bo faktycznie o Jadwidze mówiono , że była królem. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technicznie rzecz ujmując to ona była koronowanym królem, zaś on księciem małżonkiem (nawiązując do Anglii), który po śmierci żony wstąpił na tron. Zaś bawiąc się w historię alternatywną można rozważać czy słusznie wybrała jego na męża a nie Wilhelma..

      Usuń
    2. Tak w kwestii formalnej to ona nie miała nic do powiedzenia.

      Usuń
    3. A to już inna sprawa. Już wówczas "panowie szlachta" mieli wiele do powiedzenia, co doprowadziło do słabej władzy centralnej.

      Usuń
    4. No właśnie. Pozdrawiam Andrzejkowo...

      Usuń
  20. Normalnie przyjadę na początku roku do Pyrkowa i pozwolę sobie dotrzymać Ci towarzystwa na takim wykładzie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odbywa się w każdy czwartek o godzinie 11...

      Usuń
  21. Moi Rodzice mieszkali w czasie wojny w Gródku Jagiellońskim /na parę lat przed tym zanim ja się urodziłam/.
    Historię o Jagielle zasłuchanym w śpiew słowików Mama opowiadała mi wiele razy. Pisałam kiedyś o tym na blogu w tekście "Z życia wzięte".
    Dziękuję za piękny komentarz u mnie, za komplementy... A zdjęcie to na wszelki wypadek malutkie i twarze niewyraźne są. Serdeczności, zajrzyj do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  22. Czyli ta legenda od lat funkcjonuje. Cos w tym musi być.My teraz słuchamy radia-on słowików. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  23. No.I tak powinny być pisane podręczniki do historii! Serdecznie.., Andante.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba trochę zbyt ogólnikowo. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  24. Kiedyś nie lubiłam historii, pewnie dlatego, że wykładowca nie miał talentu do jej nauczania. Dopiero po przeczytaniu książki pt 'Poland" J. Michener'a odkryłam jak może być ciekawa. Dziękuję za ciekawy fragment życiorysu Jagiełły.
    Serdeczne ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częst o nasze zainteresowanie przedmiotem zależy od wykładowcy. Ja np kochałam się w profesorze od polskiego....

      Usuń
  25. Damy radę bo zrobiłem rekonesans po wykopkach:)
    Slalomem ale radę damy:) Dziękuję, dziękujemy.
    Polecam książkę Pawła Jasienicy "Polska Jagiellonów"
    Czytałem ją jak się ksiażki czytalo. A nie SMS.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Jasienicy "Polskę Jagiellonów" i "Polskę Piastów" Czytałam dawno , ale jeszcze cos mi sie jeszcze w głowie kołacze. Pozdrawiam...

      Usuń
  26. Już go lubię za tą jego lubość ku wysypianiu się :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam więcej ludzi, którzy uwielbiaja spanie

    OdpowiedzUsuń
  28. DUŻO ZDROWIA I POMYŚLNOŚCI W ŻYCIU!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Przypadek, że akurat trafiłam po raz pierwszy na Twój blog, gdy piszesz o Jagielle? W mojej rodzinnej miejscowości, w Puszczy Kozienickiej właśnie Władysław Jagiełło miał swój dworek, i często z całą swoją świtą tu przyjeżdżał. Dał również pieniądze na kościół, bodajże pierwszy w tej małej miejscowości (ale szczegóły chwilowo mi umknęły). Dziś szkoła nosi jego imię, a obok kościoła stoi duży, piękny pomnik Władysława Jagiełły. To tak w wielkim skrócie na temat powyższego postu.
    Pozdrawiam.
    Renia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na blogu. Bardzo sie ciesze , ze do mnie zajrzałas. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  30. CZY KTOŚ NA PROWADZI NA ŚLAD ?..
    Wiele już razy zadziwił mnie opis Długosza, który wręcz wywraca wnętrzności.. KIM NAPRAWDĘ BYŁ DŁUGOSZ ? Ojciec zasłużony pod Grunwaldem i nagrodzony przez Jagiełłę, a synalek pluje na Jadwigę, Jagiełłę,.. na cały nasz naród wplatając w ocenę Polaków skłonności do bijatyk i zabójstw..
    Do rozważenia kim mógł być :
    - krypto-husytą
    - szpiegiem krzyżackim
    - żydowską matrioszką ?
    Dodam, nad czym tu się swawoli. CUDZOŁÓSTWO BYŁO BARDZO CIĘŻKIM GRZECHEM! Było grzechem śmiertelnym i to dosłownie tak karanym przez Bolesława Chrobrego!.. a potem Polska tylko się rozrasta i umacnia w Wierze Katolickiej.
    COŚ Z TYM DŁUGOSZEM NIE PASUJE !!!

    OdpowiedzUsuń