niedziela, 2 marca 2014

Połączenie nie może być zrealizowane...

Dodzwonić się do
Pana Boga,
kiedy
tam telefon
zajęty wiecznie,
zrozumieć,zapytać
zapłakać serdecznie.
Dlaczego na skrzydłach
jednych wynosi,
innych po
głowie wali.
Jak z tą
wolną wolą
kiedy wszystko dawno
ustalił .
Wszystko...

Czy człowiek
to faktycznie
Boże igrzysko ?


Modlitwa

Małgośka zaprasza :  http://na-scenie.blog.onet.pl/

64 komentarze:

  1. Wiele mówiące słowa.
    Więc pozdrowię Cię wyjątkowo serdecznie ciesząc się, że się odezwałaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również pozdrawiam najserdeczniej. Zdrówka życzę...

      Usuń
  2. No właśnie, pytanie czy faktycznie już dawno wszystko ustalił od dawna zaprząta głowę niejednego filozofa :)
    Pozdrawiam niedzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jest absolutem i wie wszystko to pewnie tak. Jest powiedzenie " Chcesz rozśmieszyć Pana Boga opowiedz mu o swoich planach. Pozdrawiam...

      Usuń
  3. Słowa poruszające, mam dreszcze na całym ciele, bo prawdziwość ich jest oczywista. Ileż to razy zwracamy się do Opatrzności w trudnych chwilach życia i nie otrzymujemy stamtąd odpowiedzi. " Jak trwoga, to do Boga", mówimy. A do kogo mamy się zwrócić, jak ziemskie prawo krzywdzi? Pozostaje modlitwa, niestety. Serdeczności dla Ciebie zostawiam , dziękując za tych kilka wzruszających słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Z tą trwogą tak często bywa. Szukamy pomocy gdzie się da ,ponieważ jednak nadzieja umiera ostatnia wierzymy . A wiara czyni cuda.

      Usuń
  4. Bardzo zmuszające do refleksji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie cały czas . Bardzo pozdrawiam....

      Usuń
  5. No właśnie. Cisza, zmiana środowiska, przyroda. To nawet ważniejsze niż samo wędkowanie. A będzie ono chyba za dwa tygodnie. Jeśli pogoda pozwoli.


    Dla czego innych Bóg po głowie wali a innych wynagradza? To jest tajemnica nieodgadniona tak jak tajemnica życia i śmierci. Czasami każdy z nasz ma takie myśli. I one spokoju nie dają od czasu do czasu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak masz rację każdego obezwładniają takie myśli. I nie ma na nie odpowiedzi. Pozdrawiam....

      Usuń
  6. No właśnie. Cisza, zmiana środowiska, przyroda. To nawet ważniejsze niż samo wędkowanie. A będzie ono chyba za dwa tygodnie. Jeśli pogoda pozwoli.


    Dla czego innych Bóg po głowie wali a innych wynagradza? To jest tajemnica nieodgadniona tak jak tajemnica życia i śmierci. Czasami każdy z nasz ma takie myśli. I one spokoju nie dają od czasu do czasu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja widze wedkujących nawet w deszczu. To sa prawdziwi pasjonaci

      Usuń
  7. Piękny tekst ,wiele mówiący a może by tak Opatrzności nie zawrać głowy swoimi bolączkami tylko żyć w zgodzie z NIM i sobą ...Brakuje nam Twoich notek ,podziel się z nami swoją wiedzą Pan Bóg kazał się dzielić - pozdrawiam serdecznie zdrówka życząc -Eliza F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się , ale widocznie nie zasługuję . Przypominam sobie powiedzenie - chcesz rozśmieszyć Pana Boga opowiedz mu o swoich planach.Pozdrawiam ....

      Usuń
  8. Chyba wszyscy zadajemy sobie te pytania i szukamy na nie odpowiedzi...Często u Źródła...Niestety, nie zawsze doczekamy odpowiedzi, bo telefon wciąż zajęty...Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda , ale najczęściej zwracamy się do Niego w chwilach trudnych. Serdeczności..

      Usuń
  9. Klik dobry:)
    Ja tak sobie myślę, że nie wszystko z góry ustalone. Gdyby tak było, to po co starać się o cokolwiek, a nawet po co lekarze by byli potrzebni?

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się też o kowalskiej robocie. Pozdrawiam....

      Usuń
  10. Udało mi się do Ciebie dodzwonić z czego bardzo się cieszę. A do Pana Boga myślę ,ze nikt z nas się nie dodzwoni, bowiem łącza nie sięgają tak wysoko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację. Pozdrawiam serdecznie....

      Usuń
    2. Basiu powiem,ze prawie udało mi się dodzwoni c, tylko ktoś mi przerwał na łączach, ale popróbuję jeszcze raz, pozdrawiam już wiosennie.

      Usuń
    3. Słusznie, ja też próbuję nawet przez pośredników. Nie tracę nadziei. Pozdrawiam...

      Usuń
  11. Człowiek jest kowalem swojego losu, to jego wybory i decyzje.Buziaków moc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to pewnie też w jakimś stopniu jest słuszne....

      Usuń
  12. Za dużo interesantów dobija się do Boga, możliwe, że wyłączył telefon. Ja często tak robię, o czym dobrze wiesz.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. I oczywiście jak zwykle masz racje....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że Bóg ma już dosyć narzekania i wyrzucił komórkę.
      Spokojnej nocy.

      Usuń
    2. I napisał na bramie raju - zakaz narzekania.

      Usuń
    3. Anno. Abonament nie opłacony [poborcy bowiem notorycznie defraudują opłaty] i wyłączono go.

      Usuń
    4. Sigismundus Secundus6 kwietnia 2014 23:51

      I napisał na bramie Raju "Porzućcie wszelką nadzieję, którzyście tu weszli". POZDRAWIAM.

      Usuń
    5. To pewnie też napisał , albo ktoś to po prostu podrobił...

      Usuń
  14. Moje spojrzenie na ten temat jest chyba nieco inne. Dlaczego my dzwonimy do Boga o każdej dogodnej dla nas porze, szepcząc, pytając, krzycząc i płacząc, z prośbami, które On powinien wysłuchać. A gdzie te nasze codzienne telefony do Niego kiedy idzie nam dobrze? Wtedy koncentrujemy się na innych zajęciach i osobach. Wtedy zapominamy, żeby choć westchnąć: dzięki Panie za te wszystkie moje dobre chwile.
    A czy zawsze gdy On do nas dzwoni mamy czas i chęć na rozmowę z Nim? Czy tez udajemy, że nie słyszeliśmy?
    Rzecz jasna piszę w ogólności, a nie w odniesieniu do konkretnych osób.
    Pozdrawiam serdecznie.))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też na ogół mówię o problemie , a nie ad personam. Wierz mi , ja bardzo często dziękuję . Czasem nawet za to , że mnie mocno doświadcza. Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  16. Sama kiedyś w końcu wyrzucę komórkę, więc się nie dziwię, że i innych nieodbieranie kusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jednak nie wyrzucisz,bo chociaż czasem denerwuje jest to łączność ze światem i w niektórych wypadkach bardzo pomocne...

      Usuń
    2. Pewnie i nie wyrzucę. Ale podam numer tylko dwóch czy trzem osobom, a reszta będzie musiała się ograniczyć do gadania w wyznaczonym przeze mnie czasie. Taki idealistyczny zamiar.

      Usuń
    3. Znam takich , którym komórka życie uratowała. Pozdrawiam...

      Usuń
  17. Oto jest pytanie, dlaczego jedni w życiu mają się dobrze a inni cierpią. Ale któż to zrozumie, chyba sam Bóg...

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie , ale Bóg i tak wiedział i wie co się stanie....

      Usuń
    2. Przybiegłam z samego rana aby pożyczyć Ci dobrego dnia...
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  18. To już komentowałem. Bóg mnie na parę chwil wyniósł. Ale wiem, ze potem o mnie zapomni. Nie jestem lepszy od innych. I o tym trzeba pamiętać. Zapraszam do mnie w tatry i do Zakopanego!
    Hej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za zaproszenie . Skorzystam. Pozdrawiam....

      Usuń
  19. Dziekuję Ci za wizytę. Jutro ruszam dalej i mam tremę... :)
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  20. Powodzenia , szczęśliwej podróży...

    OdpowiedzUsuń
  21. ja tam dzwonić nie będę bo nigdy nie ukrywałam, że w boga nie wierzę.
    za to jestem pewna, że wszystko w życiu jest dziełem przypadku. a że jeden przypadek wynika z drugiego to niektórym sie wydaje, ze to jest przeznaczenie.
    i takie myślenie bardzo mi w życiu pomaga.
    trzymaj się i pisz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam serdecznie. Idzie mi koślawo. Staram siei jak kula w płot

      Usuń
  22. Ja tam w potrzebie 'dzwonię', skoro jest powiedziane "pukajcie, a otworzą wam" ;-))) Mam wrażenie, że czasem słucha, a nawet częściej niż na to zasługuję...Serdeczne moje*

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja chyba rzez ostatnią dekadę nie zasługuje, ale żywię nadzieję , że może mi sie uda. Pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  24. Pan Bóg, Andante, jest tradycjonalistą. Najczęściej przesyła telegramy i to z jasnego nieba!!!
    buziule

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jak zwykle masz rację Pozdrawiam gorąco...

      Usuń
    2. A może wszystkiemu winni "doręczyciele"??? Nie dość, że pazerne toto, to jeszcze lenie konsekrowane...

      Usuń
    3. Witaj, działam bez pośredników. Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
    4. Staram sie unikać tzw. "pośredników"

      Usuń
  25. Tyle pytań
    a brak odpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedzi chyba nigdy nie będzie. Pozdrawiam...

      Usuń
  26. Jak wszyscy wszystko o sobie wiedzą to ja tego nie lubię. Na wsi mieszkać bym nie chciał. Ale odpoczywać tak :)
    Pozdrawiam serdecznie z Wielkiej Wsi :) Mazowieckiej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię wieś, lubię małe miasteczka , ale tyle lat mieszkam w europejskim mieście, że nie wiem czy udałoby mi się przeflancować . Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie grało się w głuchy telefon? - Przepraszamy za brak połączenia. Abonent nie istnieje...abonent nie istnieje...abonent nie istnieje...
    Wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, bardzo często włącza sie - nie ma takiego numeru. Pozdrawiam....

      Usuń
  29. Wszyscy przezywamy chwile słabości, jednym udaje się przerwać milczenie inni trwają w nim zapamiętale, nikt nie ma łatwo (wiem o czym piszę serce me napasowe ma migotania i często zbyt często odwiedzam Kardiologię anińską cóz jednak przyjmuję to z pokorą, wiem, ze może być gorzej, widzę tam wiele nieszczęść i wiele strasznych przypadkó, mój jest wiec do zniesienia, staram się myśleć pozytywnie i pomimo tego, ze zycie nie szczędzi mi coraz nowych kopów ( W DRUGIEJ POŁOWIE MAJA KONIECZNA OPERACJA WYMIANY STAWU KOLanowego lewego, bo prawy już był) pomimo tego staram się o tym nie myśleć i być pełna entuzjazmu, ogród kwiaty, święta wtedy lepiej na duszy bo co ma być i tak będzie a w życiu nic nie zdarza się przez przypadek, niektórzy wtedy mówią taka karma i trzeba ja przerobić, pozdrawiam
    Jadwiga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie z Tobą . To jest choroba, zdrowie . "Dar od losu" Gorzej jak na te karme" wpływają ludzie. To trudno znieść. Pozdrawiam...

      Usuń
  30. Wiele mówiące słowa. Jak trudno zrozumieć dlaczego taka a nie inna rola przypada nam w życiu. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystko zostało powiedziane? Zwazone? Pozdrawiam Wielkanocnie...

    OdpowiedzUsuń